Zalozyłam taki wątek aby rozmawiać w nim na biężąco jak leci dzien aby nie robic OT w innych tematach.
Jakie więc plany na popołudnie?
3 grudnia 2010 08:53 | ID: 343472
Mam wolny weekend. Sam go sobie zaplanowałem
a jeśli telefon odezwie się słowami "achtung, achtung" (pierwsze słowa w piosence Big Cyca- Berlin Zachodni), to nie będę odbierał 


3 grudnia 2010 08:53 | ID: 343473
Mam wolny weekend. Sam go sobie zaplanowałem
a jeśli telefon odezwie się słowami "achtung, achtung" (pierwsze słowa w piosence Big Cyca- Berlin Zachodni), to nie będę odbierał 


3 grudnia 2010 08:53 | ID: 343474

3 grudnia 2010 08:54 | ID: 343475
3 grudnia 2010 09:10 | ID: 343487
3 grudnia 2010 09:55 | ID: 343531
uciekam zaraz po chlebek bo sam do mnie nie przyjdzie niestety;)i mam ochote na sałate w sosiku koperkowo-ziołowym
3 grudnia 2010 10:11 | ID: 343545
3 grudnia 2010 10:13 | ID: 343546
3 grudnia 2010 10:15 | ID: 343547
3 grudnia 2010 10:16 | ID: 343549
3 grudnia 2010 10:18 | ID: 343551
3 grudnia 2010 10:22 | ID: 343556
3 grudnia 2010 10:24 | ID: 343557
dzisiaj muszę jeszcze pójść na chwilkę do miasta po pieczarki do pizzy i cytrynę do herbaty. no i muszę gdzieś jakieś zwykłe tanie cienie do powiek kupić, bo Tosia powiedziała tacie, że ma jej z Poznania przywieźć "kometyki do oczkóf pluszakóf", a męzu nie ma mozliwości kupienia czegokolwiek.
mała od rana szczęsliwa, bo "dzisiaj tatuś wjóci". na tę okoliczność może iść później spać, zapowiedziała mi nawet, że ona dzisiaj sama śpi z tatą, a ja z psinką mam spać u niej w pokoju
no i jak się uda, to od poniedziałku męzu będzie w domu - na miejscu jest pilna robota i tylko on albo jeszcze jeden kolega mogą to zrobić, ale P. ze względu na mnie został do tego wstępnie oddelegowany. oby został, bo po pracy będzie mógł jeszcze na fuchę iść i coś na święta dorobić. no i oczywiści mi z jego pomocą też będzie lżej.
3 grudnia 2010 10:52 | ID: 343578
3 grudnia 2010 11:13 | ID: 343590

3 grudnia 2010 11:14 | ID: 343591

3 grudnia 2010 11:23 | ID: 343594
3 grudnia 2010 11:28 | ID: 343597

3 grudnia 2010 11:31 | ID: 343598
3 grudnia 2010 11:38 | ID: 343600
do 18:00 chcę być tak wyrobiona z porządkami i jedzonkiem, żeby już tylko czekać bezczynnie na męża i odpowiednio wcześniej pizzę do piekarnika wsadzić.
boję się o bezpieczny powrót męzula - z tego co mi mówił, to po Poznaniu jeżdżą 20km/godz, na nocleg do Borówca jadą ponad 2 godziny... czyli warunki nieciekawe... mam tylko nadzieję, że jak wjadą na "piątkę" to będą mieli dobre warunki - wszak to krajówka, droga główna.
do potem moi mili.Nie masz konta? Zaloguj się, aby tworzyć nowe wątki i dyskutować na forum.
Nie masz jeszcze konta na familie.pl?
Załóż je już teraz!